Wiecie, co było dla mnie najważniejsze? Żeby po operacji nikt nie wytykał mnie palcami w biurze. Mam 42 lata, pracuję na wysokim stanowisku i zależało mi na wyglądzie z klasą, a nie na efekcie 'wow’ z Instagrama. Moje piersi po prostu straciły jędrność z wiekiem, zrobiły się smutne, jakby zeszło z nich powietrze.
Bałam się, że po operacji będę wyglądać karykaturulnie. Doktor jednak od razu mnie uspokoił. Powiedział: 'Pani Ewo, zrobimy tak, żeby biust pasował do Pani sylwetki, a nie do niej dominował’. I słuchajcie, to była prawda.
Wróciłam do biura po kilku dniach. Nikt mnie nie pytał o operację. Koleżanki mówiły tylko: 'Ewa, super wyglądasz, jakaś taka wypoczęta jesteś, zmieniłaś dietę?’. A ja pod tą elegancką koszulą wiedziałam swoje. Czuję się teraz pewniej na spotkaniach, prostuję plecy, nie garbię się, żeby coś ukryć. Piersi są miękkie, układają się idealnie pod ubraniem. Jeśli boisz się, że będziesz wyglądać nienaturalnie – zaufaj Doktorowi. On ma oko do proporcji. To nie jest zmiana na kogoś innego, to powrót do najlepszej wersji siebie sprzed lat.